Święta mijają spokojnie, z myślami typu ' znowu jedzienie, weźcie je ode mnie...albo dobra, moze jeszcze zjem'. Wielka rozpusta. Oooogromna. Ale i tak schudłam. I jestem radosna jakaś, moze to przez to, ze dostałam najlepszą książke na świecie, mianowicie fotografie XX wieku, aż zaraz ją sobie poczytam. A że święta kojarzą mi się z bokehami, takimi lampkowymi to macie tu stertę ich. Tak na dobry humor. trzymcie się tramwaja. A ta bombka ma około 50 lat! ha :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz