piątek, 25 grudnia 2009

święta, święta i śniegu ni ma

Święta mijają spokojnie, z myślami typu ' znowu jedzienie, weźcie je ode mnie...albo dobra, moze jeszcze zjem'. Wielka rozpusta. Oooogromna. Ale i tak schudłam. I jestem radosna jakaś, moze to przez to, ze dostałam najlepszą książke na świecie, mianowicie fotografie XX wieku, aż zaraz ją sobie poczytam.
A że święta kojarzą mi się z bokehami, takimi lampkowymi to macie tu stertę ich.
Tak na dobry humor.
trzymcie się tramwaja.

A ta bombka ma około 50 lat! ha :D











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz