to Twoja duszą krzyknie: Katarzyna, idź już spać. Ale tak trudno przejść obok siebie obojętnie.
do dupy wszystkie plany, do dupy cała świetlista otoczka mojej osoby.
chyba coś pierwszy raz od długiego czasu zrozumiałam. Ale jest to tak trudne w opisaniu. Aż sama się dziwię ręką, które naciskają na klawisze.
tęsknię za sobą, bo czuję coś nietak, jakąś nutę wyjętą, której brak sprawia pustkę na pięciolinii.
jestem? a może i niezbyt.
Nie mam siły na te wszystkie moje myśli, ogarnął mną wielki nieogar, który dusi. Czasami aż trudniej złapać oddech.
jeszcze tylko wtorek i czwartek i zacznę się cieszyć wolnością tak od początku do końca...
a potem pójdę do pracy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz