niedziela, 28 listopada 2010

piątek, 19 listopada 2010

nic mi nie przychodzi na myśl, więc winnam milczeć.

biegnę do Ciebie deszczem...w butach.



tak najkonkretniej mówiąc idę za siebie, bo do przodu tego nie nazwę.

















bla bla bla..


niedziela, 7 listopada 2010

nie mam nic do powiedzenia Ci.

nie mam nic do powiedzenia Tobie.
nudzi mnie powoli wszystko.
a tyle pomysłów roi sie w głowie, a tak szybko robi się ciemno, a tak mało lamp mam.
i tak mało czasu.


a tak dużo nauki.

środa, 3 listopada 2010

w pieciu smakach.


na dworze tak pięknie, a ja siedzę i myślę o tym wszystkim co juz było.
o kwitnących jabłoniach



i dobrze mi z tym.






i troche ostatnich zdjęć.